Praca artystyczna · ceramika

Nie Dzban

„Nie Dzban” jest ceramiczną rzeźbą, która zachowuje pamięć użytkowego naczynia, lecz odmawia jego funkcji. Prześwity, zniekształcenia organicznej bryły oraz elementy skierowane do wnętrza zamiast układać się w zewnętrzny uchwyt zakłócają zarówno rozpoznanie formy, jak i odruch chwytu, przenosząc uwagę z użycia na cielesne doświadczanie obiektu.

Rok
2023
Rodzaj pracy
rzeźba ceramiczna
Materiał
ciemna glina, powierzchnia nieszkliwiona
Wymiary
wysokość: 28 cm; szerokość: 21 cm; głębokość: 18 cm
Ceramiczna rzeźba „Nie Dzban” widziana pod skosem. Wysmukłą, pionową bryłę otwiera duży, nieregularny prześwit. Przez jego górną część biegnie gruby, zaokrąglony łuk, który wychodzi z korpusu i ponownie się z nim łączy. Wewnątrz prześwitu od lewej strony wysuwa się gładka, pękata forma; powyżej widoczne są dwa mniejsze otwory. Matowa, nieszkliwiona powierzchnia ma na fotografii ciepły, rdzawobrązowy odcień.
„Nie Dzban”, 2023 — widok z łukowatym elementem biegnącym przez prześwit bryły. Fot. Mariusz Pacholak.

Pamięć naczynia

Punktem wyjścia pracy „Nie Dzban” była jedna z najbardziej rozpoznawalnych form ceramiki użytkowej: naczynie, którego kształt zapowiada pojemność, uchwyt i możliwość użycia. Interesowało mnie zachowanie tej pamięci przy jednoczesnym odebraniu przedmiotowi jego oczywistej funkcji. Nie chciałam jednak tworzyć jedynie zdeformowanego dzbana ani żartu z użytkowości. Zależało mi na autonomicznej, organicznej rzeźbie, która pozostaje blisko znanego obiektu, ale nie pozwala się do niego sprowadzić.

Bryła jest pusta w środku i poprzecinana nieregularnymi prześwitami. Elementy, które mogłyby stać się zewnętrznymi uchwytami, zawracają i wchodzą do wnętrza. Dłoń rozpoznaje obietnicę chwytu, lecz nie otrzymuje gotowego sposobu użycia. Otwory nie są ubytkami: wprowadzają światło, powietrze i spojrzenie do środka, przez co wnętrze przestaje być ukrytą przestrzenią naczynia i staje się czynną częścią formy.

Bryła oglądana dookoła

Dwa kolejne widoki ujawniają odmienną organizację prześwitów oraz napięcie pomiędzy zwartą powierzchnią a elementem zawracającym ku wnętrzu.

„Nie Dzban” widziany od strony pękatej części korpusu. W dolnej połowie bryły znajduje się duży pionowy otwór o miękko zaokrąglonych krawędziach, a powyżej — dwa mniejsze, podłużne prześwity. Z prawego boku wychyla się krótki, zaokrąglony element, częściowo ukryty za korpusem.

Zdjęcie w powiększeniu

Zdjęcie

„Nie Dzban”, 2023 — widok od strony dużego pionowego prześwitu. Fot. Mariusz Pacholak.
„Nie Dzban” widziany od przeciwnej strony. Większość kadru zajmuje szeroka, zwarta i łagodnie wypukła powierzchnia. U góry znajduje się okrągły otwór oraz wąski pionowy prześwit. Z lewej strony od korpusu odchodzi gruby element, który tworzy otwarty łuk i ponownie łączy się z bryłą.

Zdjęcie w powiększeniu

Zdjęcie

„Nie Dzban”, 2023 — widok z szeroką, wypukłą powierzchnią bryły i elementem wygiętym w łuk. Fot. Mariusz Pacholak.

Projektowanie i dotyk

Zanim rozpoczęłam pracę w glinie, widziałam i czułam skalę rzeźby, przebieg prześwitów, zniekształcenia bryły, jej ciężar oraz możliwy ruch dłoni po powierzchni. Projekt rozwijał się jako wewnętrzny model jednocześnie wizualny, przestrzenny i haptyczny. Materiał nie był jednak biernym nośnikiem gotowego obrazu. Wymagał pracy zgodnej z własnym rytmem: czekania, aż ścianki się utrwalą, stopniowego dokładania kolejnych fragmentów, wzmacniania połączeń pod ostrymi kątami oraz wygładzania cykliną miejsc trudno dostępnych.

Ciemna glina pozostała nieszkliwiona, a jej powierzchnia została mocno wygładzona. Odebranie formie funkcji użytkowej nie oznaczało odebrania jej przyjemności dotykowej. Przeciwnie: dotyk przestaje tu służyć obsłudze przedmiotu, a staje się sposobem rozpoznawania jego ciągłości, napięć i wewnętrznych przejść. „Nie Dzban” nie przechowuje płynu, zachowuje jednak pojemność w innym znaczeniu — mieści powietrze, przestrzeń, przewidywane gesty i uruchamiane przez nie skojarzenia. Jego sens powstaje w napięciu między rozpoznaniem a odmową: między dłonią spodziewającą się znajomego przedmiotu a autonomiczną formą, która domaga się innego spotkania.

Proces

Wygładzanie powierzchni pracy „Nie Dzban”

Magdalena Rutkowska wygładza cykliną wilgotną glinę; rzeźba stoi na kawalecie w jej pracowni. Film: Mariusz Pacholak.
Przeczytaj alternatywę tekstową filmu

Poziome nagranie trwa niespełna 24 sekundy. Magdalena Rutkowska, ubrana w zielony fartuch na ciemnej, wzorzystej bluzce, pracuje przy kawalecie rzeźbiarskim ustawionym obok jasnego okna. Na kwadratowej płycie kawaletu stoi pionowa, wilgotna rzeźba z ciemnej gliny. Magdalena stabilizuje bryłę dłonią i krótkimi ruchami cykliny wygładza jej wypukłą powierzchnię oraz okolice krawędzi dużego prześwitu. Początkowo kadr obejmuje profil artystki, jej górną część sylwetki, dłonie i rzeźbę. Następnie zacieśnia się na pracy dłoni przy powierzchni, po czym ponownie ukazuje większy fragment sceny. W tle widać blat z szeroką jasną miską oraz półki z materiałami pracownianymi. Nagranie nie zawiera istotnej treści dźwiękowej.

Film: Mariusz Pacholak.

Historia wystawiennicza

  • „Trzeci wymiar. Pięć materii”, Galeria Na Dach ASP w Łodzi, 20 grudnia 2024 – 31 stycznia 2025.