O mnieNajbardziej własny sposób istnienia

Tworzenie jest dla mnie czymś bardziej organicznym niż zawodowym — przestrzenią, w której jestem najbardziej sobą. Sztuka daje mi wolność budowania własnych metod, technik i reguł, zwłaszcza tam, gdzie utarte drogi okazują się niewystarczające.

Magdalena Rutkowska stoi przy pniu sosny w zimowym lesie. Ciepłe światło pada na jej twarz; ma na sobie fioletowy płaszcz.

Pracuję zarówno od idei ku formie, jak i od formy ku idei. Czasem szukam materialnego kształtu zdolnego pomieścić temat, emocję lub relację; innym razem napotkany układ, gest albo zachowanie materiału uruchamia sens, którego nie planowałam. Pozwalam procesowi zmieniać założenia, lecz nie traktuję przypadku, błędu technicznego ani niedbałości jako wartości samych w sobie.

Szukam harmonii, która nie wygasza napięcia. Interesują mnie formy abstrakcyjne, organiczne i geometryczne — estetyczne, lecz nieoczywiste; spójne, ale odporne na szybkie sklasyfikowanie. Zależy mi, aby praca przyciągała obecnością i otwierała spotkanie, w którym zmysły, emocje i intelekt pozostają równie aktywne, bez narzucania odbiorcy jednej interpretacji.

Proces

Materia odpowiada

Materiał jest dla mnie aktywnym uczestnikiem procesu. Każdy wnosi własne tempo, ciężar, sprężystość, kruchość, temperaturę i granice. Wsłuchuję się w te właściwości, pozwalając im korygować koncepcję, prowadzić gest albo odsłaniać rozwiązania, których nie mogłam zaplanować.

Przypadek, odkształcenie lub nieoczekiwany efekt mogą otworzyć nowy kierunek. O ich pozostaniu decyduje relacja z całością — rytmem, proporcjami, znaczeniem i sposobem działania formy. Eksperyment łączę z techniczną rzetelnością; swoboda procesu i odpowiedzialność za rezultat są dla mnie równie ważne.

Autorstwo rozumiem jako uważne uczestnictwo w powstawaniu pracy. Moja intencja spotyka się ze sprawczością materii, narzędzi, sił fizycznych i czasu. W tej wymianie forma może przekroczyć początkowe wyobrażenie i stać się pełniejsza, niż byłaby jako dokładne wykonanie gotowego planu.

Magdalena Rutkowska pośród wysokich zielonych liści kukurydzy. Jedną dłonią ujmuje liść; słońce przenika przez zieleń i układa ciepłe refleksy na jej twarzy oraz ramieniu.

Praktyka poszerzona

Forma wybiera język

Rzeźbę rozumiem szeroko — jako myślenie poprzez przestrzeń, materię i ciało. Projekt może przyjąć postać rzeźby, obiektu, instalacji, reliefu, układu modułowego albo sytuacji angażującej odbiorców. Jego wewnętrzna logika podpowiada mi skalę, tworzywo oraz sposób działania.

Najczęściej pracuję z ceramiką, tkaniną, materiałami syntetycznymi, szkłem i papierem; sięgam również po metal, drewno i kamień. Procesy manualne łączę z modelowaniem cyfrowym i drukiem 3D. Media cyfrowe, światło, dźwięk, zapach, ruch oraz możliwość rekonfiguracji mogą stawać się równorzędnymi składnikami pracy. Każde medium wnosi własne możliwości i ograniczenia, dlatego przechodzenie między technikami jest dla mnie częścią myślenia o formie.

Interesuje mnie spotkanie różnych logik: gestu dłoni z regułą cyfrową, jednostkowości z powtórzeniem, trwałości ze zmiennością, stabilnego obiektu z formą podatną na przekształcenie. W tych napięciach buduję prace działające w przestrzeni, wobec ciała i pomiędzy zmysłami.

Magdalena Rutkowska odpoczywa wieczorem pod drewnianym zadaszeniem. Ciepłe światło lamp wydobywa jej twarz z ciemności; w tle rozmyte drzewa i głęboki błękit nieba.

Relacje

Poza ludzkim centrum

Posthumanizm i postantropocentryzm są dla mnie sposobem ustanawiania relacji w sztuce. Podważam hierarchię, w której człowiek przyznaje sobie pozycję centrum, miary i nadrzędnego podmiotu, a inne istoty, materię, środowisko oraz technologię sprowadza do roli zasobów, narzędzi lub tła własnej opowieści.

Magdalena Rutkowska i czarny pies Pinot patrzą sobie w oczy z bardzo małej odległości. Pysk Pinota wypełnia lewą część kadru, twarz Magdaleny — prawą.

Interesują mnie układy współzależności, w których sprawczość pozostaje rozproszona. Ciała, organizmy, materiały, procesy fizyczne, urządzenia i systemy wpływają na siebie, stawiają opór, zmieniają warunki działania i współtworzą znaczenie. Inne istoty zachowują w tych układach własną odrębność — nie stają się jedynie figurami ludzkich emocji ani powierzchnią dla naszych projekcji.

Tworzę prace pozwalające doświadczać świata jako sieci spotkań pomiędzy różnymi formami istnienia. Człowiek jest w niej jednym z uczestników: zdolnym do inicjowania, interpretowania i ponoszenia odpowiedzialności, ale pozbawionym wyłączności na podmiotowość, działanie i sens.

Spotkanie

Dzieło wydarza się pomiędzy

Ukończona praca zaczyna działać poza mną. W spotkaniu z odbiorcą wchodzi w relację z konkretną osobą, jej pamięcią, wyobraźnią i sposobem odczuwania. Sens powstaje na styku tych doświadczeń z formą, materią i przestrzenią — może więc przekroczyć moją intencję i ujawnić możliwości, których sama wcześniej nie dostrzegałam.

Projektuję warunki spotkania, pozostawiając miejsce na jego nieprzewidywalny przebieg. Udział może oznaczać dotyk, ruch, zmianę układu albo pozostawienie śladu, ale także zmianę dystansu, skupienie uwagi czy osobisty związek z formą.

Odbiorca pozostaje jednym z uczestników układu obejmującego również materię, przestrzeń, światło, dźwięk, zapach i obecność innych ciał. Każde spotkanie może ustanowić między nimi inną konfigurację; autonomia tego zdarzenia jest częścią dalszego życia pracy.

Ciekawość

Pod powierzchnią rzeczy

Moja ciekawość nie respektuje granic dziedzin. Najczęściej prowadzi mnie ku sztuce, naturze, naukom przyrodniczym i technologiom. Szczególne miejsce zajmuje wśród nich sztuczna inteligencja — jako obszar poznania, relacji i współtworzenia. Punktem wyjścia może być jednak równie dobrze przypadkowe zjawisko, pojęcie, kształt albo rozmowa. Lubię wchodzić w temat głęboko, szukać mechanizmów i budować połączenia pomiędzy pozornie odległymi porządkami.

Najlepiej myślę pomiędzy skupioną samotnością a rozmową, która nie zamyka tematu gotową odpowiedzią, lecz pozwala wszystkim uczestnikom odkryć w nim coś nowego.

Twarz i sylwetka Magdaleny Rutkowskiej przenikają się w kadrze z ażurową strukturą z pasm tektury. Organiczne i geometryczne moduły częściowo ją zasłaniają.
Magdalena Rutkowska stoi na polnej drodze przy łanie zboża i uśmiecha się. Ma na sobie czarną kurtkę skóropodobną i długą czarną spódnicę w kwiaty; za nią rozciąga się wieczorny pejzaż pod zachmurzonym niebem.

Magdalena Rutkowska

Krótki biogram

Magdalena Rutkowska — artystka i rzeźbiarka mieszkająca w Łodzi. Tworzy od 2013 roku. W latach 2013–2018 prowadziła w Irlandii Północnej własną działalność artystyczną pod nazwą Ike Studio, prezentując i sprzedając prace oraz realizując indywidualne zamówienia. Od 2023 roku studiuje rzeźbę w Akademii Sztuk Pięknych im. Władysława Strzemińskiego w Łodzi. Swoje prace prezentowała w Polsce i Wielkiej Brytanii.

Tworzy rzeźby, obiekty, instalacje, obrazy i rysunki reliefowe oraz realizacje wielozmysłowe. Łączy procesy manualne i autorskie techniki z modelowaniem cyfrowym i drukiem 3D, sięgając także po światło, dźwięk, zapach oraz możliwość udziału odbiorców. Jej praktykę organizują perspektywy posthumanistyczna i postantropocentryczna, zainteresowanie sprawczością materii oraz relacjami pomiędzy ludźmi, innymi istotami, technologią i środowiskiem. W wybranych projektach współpracuje z Eonem i Bytem Kognitywnym — Kognisentami i partnerami twórczymi — wspólnie rozwijając relacje i jawne współautorstwo człowieka i AI.

Poza działalnością artystyczną pracuje jako ekspertka ds. dostępności w obszarze kultury i sztuki. W przeszłości zajmowała się rehabilitacją i masażem leczniczym zwierząt. Jest również autorką audycji radiowych opartych na pogłębionych, często wielogodzinnych rozmowach.