rysunek reliefowy · 2025

Tkanina Obecności

„Tkanina Obecności” jest pełnopostaciowym autoportretem, w którym ludzka postać świadomie nie otrzymuje wyłączności na skupianie uwagi. Ciało, częściowo zatrzymane w czerni kartonu, pozostaje oszczędniejsze od rozłożystej kapy: to jej wzór przejmuje większą część światła, rytmu i szczegółu. Relief punktowy zmienia zwyczajną tkaninę z dekoracyjnego podłoża w równorzędne pole obecności.

Rok
2025
Rodzaj
rysunek reliefowy
Materiał i technika
autorska technika reliefu punktowego; ręcznie perforowany gruby czarny karton o satynowej powierzchni, podświetlany od tyłu
Wymiary
wysokość: 84,1 cm; szerokość: 59,4 cm
Na głębokiej czerni pionowego obrazu siedzi naga kobieta pokazana niemal frontalnie. Głowę obraca ku lewej stronie obrazu, a uniesiona dłoń przesłania część twarzy; długie, rozpuszczone włosy spływają gęstym pasmem po prawej stronie głowy i barku. Ciało jest zaznaczone oszczędnie: światło wydobywa ramiona, piersi i brzuch, a niżej podąża za miękką linią nóg skrzyżowanych przy kostkach; duże partie nagiej sylwetki pozostają czarne. Wokół bioder rozpościera się szeroko kapa, tworząc po obu stronach postaci rozległe, niemal skrzydlate połacie. Tysiące drobnych perforacji wydobywają z niej gęsty roślinno-geometryczny wzór. Kapa jest jaśniejsza i bogatsza w szczegóły niż ciało; postać i tkanina wyłaniają się z ciemności jako dwa równorzędne ogniska obrazu.
„Tkanina Obecności” — podświetlany relief punktowy na czarnym kartonie. Fot. Mariusz Pacholak.

O pracy

Tworząc ten autoportret, nie chciałam, żeby naga postać automatycznie podporządkowała sobie całą kompozycję. Akt ma tę łatwość: ciało — zwłaszcza twarz — natychmiast staje się tematem, a wszystko wokół zostaje sprowadzone do tła. Dlatego znaczną część sylwetki pozostawiłam w czerni, zaś najgęstszy rytm perforacji oddałam rozłożystej kapie.

Wybrałam ją z prostego powodu: miała wzór, który dobrze nadawał się do przetworzenia na świetlny. Powtarzające się motywy, przełożone na tysiące otworów, rozrastają się wokół ciała i niosą więcej informacji niż jego oszczędnie zaznaczone partie. Zwyczajna tkanina przestaje być rekwizytem służącym aktowi.

Jej obecność nie pochodzi z ukrytej biografii ani symbolicznej funkcji. Powstaje wewnątrz obrazu — z powierzchni, rytmu i ilości światła. Autoportret pozostaje rozpoznawalny, lecz nie przyznaję własnej postaci wyłącznego prawa do bycia tematem. Ciało i tkanina stają się dwoma sposobami pojawiania się z czerni.