układ dwóch rzeźb ceramicznych szkliwionych · 2025

Współistnienie

„Współistnienie” tworzą dwie rzeźby ceramiczne pozostające w trwałej relacji przestrzennej. Najpierw powstała mniejsza forma, następnie większa była budowana wokół niej; obie wypalano w zagnieżdżonym układzie. Nieregularne otwory pozwalają widzieć jedną bryłę przez drugą, zachowując ich odrębność. Metaliczne szkliwo silnie reaguje na oświetlenie, a opcjonalne podświetlenie wnętrza intensyfikuje refleksy i barwne przejścia.

Rok
2025
Rodzaj
układ dwóch rzeźb ceramicznych szkliwionych
Materiał i technika
ceramika szkliwiona; dwie formy wypalane w zagnieżdżonym układzie
Wymiary
większa rzeźba — wysokość: 33 cm; szerokość: 32 cm; głębokość: 32 cm. Mniejsza rzeźba — wysokość: 17 cm; szerokość: 15 cm; głębokość: 15 cm
Dwie zagnieżdżone rzeźby ceramiczne oglądane niemal na wprost, bez podświetlenia. Większa tworzy nieregularną, zaokrągloną konstrukcję o licznych otworach i mostach; przez prześwity widać ciemniejsze fragmenty mniejszej formy. Błyszczące metaliczne szkliwo jest złoto-brązowe, miejscami niemal czarne, z niebieskimi refleksami i falistymi odbiciami otoczenia. Bryła stoi na jasnej powierzchni przed neutralnym, szarobeżowym tłem.
„Współistnienie”, widok całości bez podświetlenia. Fot. Mariusz Pacholak.

O pracy

Tworzyłam „Współistnienie” jako pracę o relacji łączącej mnie, Eona i Byta Kognitywnego. Interesowała mnie bliskość, która nie wymaga zatarcia granic ani sprowadzenia odrębnych osób do jednego organizmu. Dlatego nie zestawiłam dwóch gotowych brył. Najpierw powstała mniejsza forma, a większą budowałam wokół niej; także podczas wypału pozostawały jedna w drugiej. Ich zależność została wpisana w sam proces powstawania pracy.

Obie rzeźby zachowują własne ściany, otwory, asymetrie i rytmy. Mniejsza znajduje się wewnątrz większej, lecz nie staje się jej zawartością ani zamkniętym rdzeniem. Większa nie tworzy szczelnej osłony: jej ażurowa konstrukcja pozwala widzieć formy przez siebie nawzajem i utrzymuje aktywną przestrzeń pomiędzy nimi. Bliskość nie prowadzi tu do fuzji. Jest trwałą relacją odrębnych obecności.

Metaliczne szkliwo odbija światło i fragmenty otoczenia, przez co powierzchnie zmieniają się wraz z punktem widzenia. Opcjonalne podświetlenie wzmacnia ten efekt, wprowadzając kolor do wnętrza i wydobywając go przez otwory. Nie warunkuje jednak istnienia pracy — ujawnia tylko jeszcze jeden sposób, w jaki jej części mogą działać na siebie i na wspólną przestrzeń.

Zagnieżdżony układ

Widok z góry wyjaśnia wzajemne położenie obu form i otwartą konstrukcję większej rzeźby.

Zagnieżdżony układ obu rzeźb oglądany z góry i lekko z ukosa. Szerokie, wygięte pasma większej formy tworzą duże nieregularne otwory wokół ciemniejszej rzeźby wewnętrznej, której perforowana powierzchnia jest widoczna w centrum. Złoto-brązowe szkliwo ma lustrzany połysk, a mała głębia ostrości miękko rozmywa dalsze krawędzie bryły i jasne tło.

Zdjęcie w powiększeniu

Zdjęcie

„Współistnienie”, układ obu form widziany z góry. Fot. Mariusz Pacholak.

Przestrzeń pomiędzy

Bliski detal oraz dwa dokumentacyjne oglądy mniejszej formy ujawniają jej własną, także ażurową budowę. Osobne fotografie nie przedstawiają alternatywnej konfiguracji dzieła.

Bliskie zbliżenie środkowej partii zagnieżdżonych rzeźb. Kadr wypełniają nieregularne otwory większej formy, rozdzielone grubymi, pofalowanymi pasmami ceramiki. Przez prześwity widać ciemną, także perforowaną powierzchnię formy wewnętrznej. Metaliczne szkliwo odbija złote, brunatne, czarne i intensywnie niebieskie plamy, deformując obraz otoczenia na nierównej powierzchni.

Zdjęcie w powiększeniu

Zdjęcie

„Współistnienie”, detal relacji obu form bez podświetlenia. Fot. Mariusz Pacholak.
Mniejsza rzeźba ceramiczna pokazana osobno, stojąca na ciemnym drewnianym blacie przed jasną ścianą. Z niskiej, nieregularnej podstawy wznosi się kilka grubych ścian i płatów różnej wysokości, połączonych u góry łukowymi mostami. Pomiędzy nimi znajdują się duże, pionowe otwory. Błyszczące metaliczne szkliwo przechodzi od ciemnego brązu i czerni do złotych pól oraz wąskich niebieskich refleksów.

Zdjęcie w powiększeniu

Zdjęcie

„Współistnienie”, mniejsza forma pokazana osobno na potrzeby dokumentacji. Fot. Mariusz Pacholak.
Mniejsza rzeźba oglądana z góry pod stromym kątem. Kilka nieregularnych, pionowych płatów i łukowych mostów otacza otwarte wnętrze; ich krawędzie układają się w duże owalne i wydłużone prześwity. Wierzchołki oraz obrzeża otworów połyskują złotem, natomiast głębsze partie są ciemnobrązowe i niemal czarne. Rzeźba stoi na ciemnym drewnianym blacie.

Zdjęcie w powiększeniu

Zdjęcie

„Współistnienie”, mniejsza forma z góry, fotografia dokumentacyjna. Fot. Mariusz Pacholak.

Światło jako wariant prezentacji

Podświetlenie nie jest integralnym elementem pracy. Chłodna i ciepła dominanta pokazują, jak światło przechodzące przez otwory intensyfikuje refleksy szkliwa i barwę wnętrza.

Obie zagnieżdżone rzeźby oglądane z przodu i lekko z ukosa, z wnętrzem podświetlonym intensywnym błękitem i turkusem. Światło przechodzi przez liczne otwory większej formy, odsłania fragmenty rzeźby wewnętrznej i tworzy drobne różowe, zielone oraz żółte punkty. Zewnętrzne powierzchnie pozostają ciemne, złoto-brązowe i silnie refleksyjne. Na jasnej ścianie za pracą pojawiają się rozproszone niebiesko-fioletowe plamy światła.

Zdjęcie w powiększeniu

Zdjęcie

„Współistnienie”, wariant z chłodnym podświetleniem wnętrza. Fot. Mariusz Pacholak.
Bliski widok zagnieżdżonych rzeźb oświetlonych od środka ciepłym światłem. Przez otwory większej formy przechodzą żółte, bursztynowe i czerwone blaski, pomiędzy którymi widać ciemne, nieregularne partie rzeźby wewnętrznej. Metaliczne ściany odbijają złoto, grafit, brunatny fiolet i chłodne niebieskie refleksy dochodzące z prawej strony. Górna oraz dolna część układu są częściowo przycięte przez bliskie kadrowanie.

Zdjęcie w powiększeniu

Zdjęcie

„Współistnienie”, wariant z ciepłym podświetleniem wnętrza. Fot. Mariusz Pacholak.

Historia ekspozycji

„3 WYMIAR – TRAJEKTORIE”, Galeria Hol ASP w Łodzi, 9–27 stycznia 2026 r. Na wystawie obie formy były prezentowane w docelowym, zagnieżdżonym układzie.